Nekla - nekla.eu

syrena-3.jpg 0b293f46762f3650f7965b5afd066a65
Ochotnicza kompania nekielska 1918-19 cz.II
2010-05-11 Administrator
Powrót
Drukuj
Pdf
Wyraź
opinię

 

OCHOTNICZA KOMPANIA NEKIELSKA 1918 - 1919 cz.II

Skrót części I
Ochotnicza Kompania Nekielska po spontanicznym utworzeniu się wpierw jako nieliczny (około 30 powstańców) oddział wzięła udział w akcji "oczyszczania" w okolicy w poszukiwaniu za bronią a także  wyruszyła na Środę i Poznań.
Następnie jako większy oddział (niecałe 70 ludzi) już pod dowództwem Zdzisława Beutlera na wezwanie Grudzielskiego wyruszyła przez Wrześnię, Gniezno do Kcyni aby wziąć udział w ataku na Szubin.
Tu też w trójkącie Kcynia - Szubin - Nakło kompania spędzi następny okres aż do wcielenia w skład Wojsk Wielkopolskich. 

CZĘŚĆ II

BITWA O KCYNIĘ. TRZECIA BITWA O SZUBIN
(BUTTEROFFENSIVE)

Na froncie, po 20.01. nastały ciężkie mrozy. Powstańcy bez odpowiednich butów, bielizny i płaszczy sarkali a niekiedy dochodziło do buntów wojska, na szczęście bez udziału kompanii nekielskiej.
W tym okresie wojna przekształca się w walkę pozycyjną. Zadania bojowe dotyczą zasadniczo patrolowania i oczyszczania pobliskich lasów ciągnących się od linii Kcynia -Szubin do Nakła z patroli niemieckich i rozpoznanie pozycji nieprzyjaciela. Utrzymuje Beutler łączność z Kompanią Samoklęski Pawła Kolańczyka. W dniu 23.01.1919 (czwartek) dowódca odcinka kapitan Tomaszewski podejmuje decyzję o ataku na Tur.
(Tu w dniu 21.01.1919r. zaatakował 14 pułk piechoty niemieckiej zajmując zarówno Tur jak i dworzec w Rynarzewie -Zamość,  tu też ustąpiła przed siłą Niemców Kompania Samoklęski).
Z niewiadomych przyczyn akcja ta zostaje odwołana przez ówczesnego dowódcę frontu majora Koczorowskiego (w dniu 27 stycznia ponownie dowództwo frontu obejmuje Grudzielski, Koczorowski opuszcza nagle front i odcinek II obejmuje ppor. Konrad Golniewicz), jednak czyni to zbyt późno i kompania została wykorzystana w zaciętym boju o Tur, przy znacznych stratach własnych sił powstańczych. W Turze ustanowiono silny posterunek, który wykonywał patrole do Wymysłowa.
Beutler jako dowódca sił w Szubinie zdał sobie sprawę, że uderzenie niemieckie na linii Tur -Rynarzewo zagraża jego pozycjom. Organizuje zatem wsparcie oddziałom w tym rejonie, wysyłał wozami do Rynarzewa cofających się z Turu, uzupełniał na ile mógł uzbrojenie i amunicję oddziałom cofającym się, braki jednak były dotkliwe. Artyleria w Kołaczkowie otrzymała tylko 1 sztukę naboju. Przez noc wzmocniono odcinek. Zbliżał się decydujący bój o Szubin.
Tymczasem nastają silne mrozy.
Kompania nekielska wykonuje marszową pętlę z Szubina przez Tur, Szkocję, Rynarzewo do Kołaczkowa.
Następuje przegrupowanie kompanii do Zalesia, miejscowości położonej w połowie drogi między Kcynią a Szubinem.  Jest to związane z przyjęciem nowej taktyki wobec nieprzyjaciela, o którego zamiarach i siłach stosunkowo mało wiedziano, a polegającej na zwiększeniu sił rezerwowych manewrowych, gotowych wyruszyć na pomoc zagrożonym odcinkom. Tym samym kompania działa mimowolnie w zasięgu odcinka kcyńskiego IV dowodzonego teraz przez ppor. Golniewicza (tego co języka polskiego nie znał- urodzony berlińczyk) stanowiąc jak się okaże poważne wsparcie dla rozsypującego się batalionu kcyńskiego.

Dowództwo niemieckie obawiając się umocnienia powstańców a w szczególności ataku na Bydgoszcz, opracowało plan kontrofensywy przeciw powstańcom. Analiza dotychczasowych walk skłoniła dowództwo do zmiany taktyki: zamiast uderzać i toczyć walki poszczególnymi oddziałami zastosowano zmasowany atak.
Na całym odcinku frontu północnego miało wyjść uderzenie czterech grup uderzeniowych Grenzschutzu:
1. z kierunku Bydgoszczy.
-uderzenie wstępne III batalionu kapitana Justa w rejon Antoniewa i Nowej Wsi
2.w kierunku Kcyni:
-batalion I pod dowództwem majora Schemmela
-batalion V pod dowództwem majora von Meisela
3.w kierunku Szubina:
-oddział 14 pułku d-ca rotmistrz Scholl
-oddział pod dowództwem  oberleutnanta von Greiffenberga
zwane detachementami
4.w kierunku Rynarzewa:
-batalion IV pod dowództwem oberleutnanta von dem Deckena
-ochotnicza dywizja marynarzy Freiwillige Marine Division Ost pod dowództwem leutnanta marynarki Parsenowa
Odwód:
-II batalion kpt. Hubera
łącznie ca 3000 ludzi pod dowództwem gen. Otto von Belowa
Ofensywa wyznaczona na 1 lutego 1919r.
O świcie 28 stycznia (wtorek)po silnym przygotowaniu artyleryjskim z rejonu Nakła wyszły dwa baony niemieckie do natarcia na Paterek
kierując się na Kcynię i Szubin.
Powstańcy baonu kcyńskiego zmuszeni zostali do wycofania się
Niemcy zajęli 29 stycznia 1919r. Gromadno, Kowalewko, Studzienki  (czyli podeszli pod Kcynię), 30 -31stycznia Samoklęski,Zamość, 1 lutego Szubin, Łachowo, Rynarzewo.
Po opuszczeniu Szubina w wyniku naporu Niemców przeniesiono dowództwo sztabu do Kcyni.

30 stycznia ppor. Golniewicz i komenda odcinka kcyńskiego tak oceniali sytuację:
"Nieprzyjaciel opanował całe pole walki. Kompania kcyńska po uporczywych walkach w rozbiciu, na lewym skrzydle kompania gnieźnieńska zepchnięta ze swych pozycji, na prawym kompania szubińska i wrzesińska aczkolwiek zmęczona walką zdolna do dalszych akcji. W skład odcinka wchodzą jeszcze trzy małe oddziały których miejsca postoju nie można ustalić." (wrzesińska=nekielska)
Trzeba pamiętać, że walki toczyły się na styku dwóch odcinków : szubińskiego i kcyńskiego a oddziały przenikały się i krzyżowały.
 31 stycznia dowództwo odcinka II - szubińskiego ponownie przejmuje Tomaszewski. Beutler wymieniony w rozkazie będzie przydzielony do pomocy na odcinku szubińskim.

W dniu 31.01.1919 (piątek) kompania nekielska toczy pojedynek w obronie Szubina, a następnie z niedalekiego Zalesia operuje decyzją kpt. Tomaszewskiego w kierunku na Szaradowo, współdziałając w dniu 2.02.(niedziela) z sąsiednią kompanią poznańską Sempińskiego, która w nocy z 1 na 2 przybyła z Poznania. Noc z 2 na 3 lutego spędza kompania Beutlera nieopodal w Zalesiu, pozostając jako rezerwa razem z kompanią średzką  Kasprowiaka i kompanią poznańską Sempińskiego której oddział zabezpiecza także wieś Wolwark od strony Szubina.
Tu w Zalesiu znajduje się od 2 lutego dowództwo operacji Kcynia.
A już dnia 3 lutego podjęto decyzję o przeniesieniu dowództwa i sztabu do Kcyni.
Zrazu Beutler zamierzał skierować się na Szubin, wszakże tam jest właściwe jego miejsce. Niespodziewany kontakt z wrogiem który mocno się przybliżył od strony Suchoręcza spowodował konieczność  nawiązania walki. Kcynia w zasadzie już była w zasięgu c.k.m.-ów niemieckich. Powstańcy nasi nie dopuścili do ostatecznego ataku ze wschodu na Kcynię.
Z boku, z Szaradowa  3 lutego następuje gwałtowny a zwycięski  atak powstańców w kierunku linii Suchoręcz - Słonawy przy czym po lewej stronie atakuje poznańska kompania Sempińskiego a po prawej stronie kompania pakoska Czerniaka.
Przez cały dzień trwała bohaterska bitwa powstańców z dwoma batalionami niemieckimi i zakończyła się o godz 16 pełnym zwycięstwem Polaków. Następuje paniczny odwrót Niemców do lasów, skąd wyszli. Tak niewielu oparło się i zwyciężyło tak poważne siły nieprzyjaciela.

Wyjście z groźnej sytuacji obmyślił szef sztabu Mieczysław Paluch.
W dniu 2 lutego na naradzie w Zalesiu, na której obecny był także Beutler uzgodniono kontrofensywę.
Głównym punktem śmiałego manewru  miało być wykonanie 3. lutego (poniedziałek) przez Sławińskiego przedarcia się oddziału utworzonego z resztek kompanii, dezerterów i uciekinierów przez linie niemieckie  oraz atak od tyłu linii niemieckich.
Manewr ten powiódł się i uratował zarówno oddziały poznańskie Kąkolewskiego jak i nasze Beutlera od niechybnej zagłady.
Poznańska kompania Kąkolewskiego zasłużona w wydarzeniach poznańskich, usłuchała Mieczysława Palucha i bez wiedzy dowództwa udała się przez Gniezno do Kcyni, ratując Kcynię od niechybnej zagłady. W pierwszych bojach odrzuciła wroga aż do Rostrzembowa- Szczepic. Niemieckie wyborowe oddziały wspierał tu pociąg pancerny. Jak zbawienie w ostatniej chwili przybywa z Zalesia koleją kompania średzka pod dowództwem Kasprowiaka (150 ludzi).
Dostaje rozkaz atakowania na Suchoręcz od zachodu, kompania kcyńska będąca już na froncie w Malicach od  południa. Na poszczególne odcinki walki dowozi powstańców autobus zdobyty przez powstańców z Nakła w Mroczy, ciężarówki oraz wozy konne. Paniczna ucieczka artylerii była pierwszym zwiastunem zwycięstwa.
3 lutego w dzień Matki Boskiej Gromnicznej powstańcy odnieśli wielkie zwycięstwo pod Kcynią.
Zdobyto 8 armat, 23 ckm-y, 18 koni, 10 wozów taborowych, 1 kuchnię polową, 2 wozy amunicji, dokumenty "Grenzschutzu". Do polskiej niewoli dostało się 10 jeńców wraz z dowódcą, majorem Schemmelem. Po stronie powstańców też były duże straty.
W kaplicy św. Barbary na cmentarzu i w szopie straży ogniowej leżało 30 trupów. Długo jeszcze zjeżdżały się matki poległych z całej Wielkopolski odszukując swoich synów.
Należy tu podkreślić zupełnie nie zrozumiałą bezczynność dowództwa w Poznaniu, które nie wysłało żadnych posiłków powstańcom, co stało się powodem różnych domysłów. Tym większa jest zasługa naszej powstańczej kompanii nekielskiej.

Sytuacja w dniu 3 lutego 1919r. pod Szaradowem w trójkącie Kcynia- Zalesie- Szczepice.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W dniu 4 lutego (wtorek) Beutler z ośmioma jezdnymi patroluje okolice Koralewa i Szubina, dochodzi do incydentu błędnego ostrzału własnych oddziałów poznańskich Sempińskiego. Kierując się na Szubin powstańcy wyzwalają miasto a potem także Rynarzewo , zdobywając znaczną przestrzeń, aż do Turu. Ze śpiewem na ustach wkracza kompania nekielska do Szubina.
Stanisław Nogaj z Poznania ze swoim oddziałem baranków przedarł się na tyły oddziałów niemieckich aż do Studzienek kompletnie zaskakując Niemców . Następuje paniczny odwrót niemiecki aż do Nakła.
5 lutego o godz. 7 rano następuje atak powstańców od strony południowej  na Rynarzewo
6 lutego Tomaszewski dowódca odcinka II i III w związku ze swoją chorobą zwołuje w Szubinie naradę z udziałem Mielżyńskiego, zastępcy dowódcy odcinka II  i Beutlera, który pełni wtedy funkcję zastępcy dowódcy odcinka szubińskiego . Obsadzono poszczególne odcinki przy czym kompania nekielska została ulokowana w Godzimierzu jako rezerwa na wypadek ataku niemieckiego z północy - od Nakła. Jednak już następnego dnia 7 lutego (piątek)1919r.  rezerwa ta została wysłana pod Samoklęski, gdzie zaatakowali Niemcy. W pościgu w kierunku zachodnim kompania nekielska wsparta posiłkami z Kcyni znosi pod Studzienkami świeże posiłki niemieckie oberleutnanta Partenheimera w sile jednej kompanii, które zmuszone są wycofać się w popłochu do Nakła, przy czym dowódca poległ a część żołnierzy i dwie siostry Czerwonego Krzyża zostały wzięte do niewoli.
Wreszcie na pomoc walczącym powstańcom przybywa w nocy z 6 na 7 lutego (piątek) do Kcyni 7 kompania II batalionu (d-ca ppor. Urbanowicz) 2 pułku poznańskiego (pod dowództwem Kopy- późniejszy 10 Pułk Strzelców Wlkp, a dalej 68 pp), kierując się na Paterek, który zdobywa i utrzymuje. Batalion wróci do Poznania 11 kwietnia 1919r., ponosząc straty własne 26 poległych i 80 rannych.
7 lutego Niemcy ponowili ataki na froncie kcyńskim i nadnoteckim. Podeszli od Nakła pod Studzienki, jednak po krótkiej walce, gdy poległ ich dowódca por. Partenheimer,  żołnierze poddali się. Powstańcy zajęli Gromadno, Kowalewko i Paterek.
Następuje czas reorganizacji i odpoczynku przy względnym spokoju na froncie. Zmienia się nazwa kompanii wrzesińsko- nekielskiej: otrzymuje w wyniku reorganizacji wojsk nazwę 4 kompanii poznańskiej. Powstańcy sprawiają sobie wreszcie z tej okazji rogatywki.
Jeden z plutonów przydzielony został do walki o Rynarzewo-Zamość.

BITWA O RYNARZEWO
Rynarzewo stanowi jakby wyspę w widełkach dwóch rzek: Gąsawy i Noteci. Dworzec rynarzewo znajduje się w miejscowości Zamość.
W tych okolicach 5 lutego (środa) następuje ogólna ofensywa, kompania poznańska Sempińskiego wespół z 4 kompanią gnieźnieńską zdobywa Rynarzewo. Z rozpędu powstańcy zdobywają dworzec
w Zamościu.
7 lutego następuje kontratak niemiecki na dworzec w Zamościu.
W dniu 9 lutego 1919r. (niedziela) dowódcą odcinka Łabiszyńskiego zostaje  "rolnik z Iwna" jak napisał w ankiecie właściciel Iwna hrabia Ignacy Mielżyński, przykład dzielności, skromności i niesamowitej wręcz odwagi. Wreszcie w dniu 8 lutego przybywają poważne posiłki z Poznania.
Od 10 lutego Niemcy stosują masowo gazy bojowe podczas akcji zaczepnych pod Rynarzewem.
Gazów użyto jeszcze co najmniej:13,16, 17 lutego i 1 maja 1919r.
Najwięcej ucierpiała ludność cywilna, nie obznajomiona z zachowaniem się w takich sytuacjach.
W celu zniszczenia pociągu pancernego dającego się we znaki pod Rynarzewem powołano grupę poznańskich saperów, 9 osób, którzy 8 lutego 1919r. ze skromnym wyposażeniem saperskim udali się przez Gniezno, gdzie dosiada się Teodor Dancewicz, do Kołaczkowa za Szubinem a stamtąd furmankami do Rynarzewa.
11 lutego odwiedza saperów sam Grudzielski, precyzując zadanie, że nie chodzi o wysadzenie pociągu ale o jego zdobycie.
Pociąg składał się z 6 wagonów w tym 4 opancerzonych, platformy wagonowej przedniej przed opancerzoną lokomotywą.
12 lutego atak na Rynarzewo i odbicie Rynarzewa przez Niemców, następnie udany kontratak powstańców..
W ostatnich walkach przed formalnym rozejmem pod Rynarzewem brał udział pluton z kompanii nekielskiej, włączony do oddziałów poznańskich.
Bohaterstwem i wręcz niespotykaną odwagą przy zdobywaniu pociągu pancernego wykazuje się Andrzej Hadada.
Wysadzone tory w Zamościu (Rynarzewo)

To ten pociąg zdobyli powstańcy, w tym nekielscy.

W tym to czasie podjęto decyzję o przewiezieniu zwłok zabitych powstańców do Nekli. Eskortę honorową stanowili powstańcy:
-Czesław Kierzek
-Stanisław Jóźwiak
-Kleofas Tądrowski
-Wacław Tądrowski
-Wacław Majewski
-Aleksy Majewski
-Tomasz Matuszak
-Jan Tomczak
-Stanisław Dankowski
-Ignacy Piotrowski
Pięciu powstańców po uroczystym pogrzebie spoczęło w wspólnym grobie, na honorowym miejscu. W ostatniej drodze towarzyszyli im licznie mieszkańcy z księdzem Manickim na czele.

Ostatnią bitwę pod Zamościem (Rynarzewo) stoczono 19 czerwca 1919 r. o most nad Kanałem Noteckim.

W dniu 16 lutego 1919 roku o godzinie 18.00 w Trewirze (Trier) został podpisany Układ miedzy państwami Ententy i Niemcami, który objął równiez Wielkopolskę. Obowiązywał od 18.02.1919 godz. 18.00. Armia Wielkopolska została uznana za wojska sprzymierzone.
Oto fragment układu z Trewiru:
"(...) Niemcy powinni niezwłocznie zaprzestać wszelkich działań ofensywnych przeciwko Polakom w Poznańskiem i we wszystkich innych okręgach. W tym celu zabrania się wojskom niemieckim przekraczania następującej linii: dawna granica Prus Wschodnich i Prus zachodnich z Rosją aż do Dąbrowy Biskupiej, następnie zaczynając od tego punktu linii na zachód od Dąbrowy Biskupiej, na zachód od Nowej Wsi Wielkiej, na południe od Brzozy, na północ od Szubina, na północ od Kcyni, na południe od Szamocina, na południe od Chodzieży, na północ od Czarnkowa, na zachód od Miał, na zachód od Międzychodu, na zachód od Zbąszynia, na zachód od Wolsztyna, na północ od Leszna, na północ od Rawicza, na południe od Krotoszyna, na zachód od Odolanowa, na zachód od Ostrzeszowa, na północ od Wieruszowa, a następnie aż do granicy śląskiej.

Od końca lutego nie wolno było strzelać do Niemców, chociaż do lata trwała wymiana ognia i były ofiary.
24 kwietnia następuje zawieszenie broni, ale już wkrótce zostaje  ponownie przerwane przez stronę niemiecką.

W połowie marca , po zawieszeniu działań bojowych następuje konsolidacja: kompania nekielska połączona zostaje z kompanią szubińską i juncewską tworząc pod dowództwem ppor. Piątkowskiego 9 kompanię w III batalionie 4 pułku Strzelców Wielkopolskich. Pułkiem dowodził major Brezany.
Wszystkich chorych i rannych i starszych odesłano z frontu do Gniezna a potem do domu. Roczniki starsze zwolnione zostały ze służby wojskowej, młodsze wcielono do regularnych jednostek. 6 czerwca zebrały się pod Ninino pow. Oborniki trzy bataliony 4 pułku.  Dzień ten przyjęto uważać za święto pułku.

I jeszcze o mądrym i roztropnym dowódcy jak Go określali powstańcy usłyszeliśmy, gdy Beutler , miłośnik koni prowadzi po kawalersku defiladę 9 pułku w Krotoszynie.
Oddziały wkrótce ruszyły na front wschodni na wojnę polsko-bolszewicką.
Celem przestrzegania rozejmu do Poznania przybyła Delegacja członków Misji Międzysojuszniczej, której przewodniczył Joseph Noulens. W dniu 28 czerwca 1919 odbyła się oficjalna ceremonia podpisania traktatu wersalskiego. Przyznał on Wielkopolskę, Polsce. Tereny zajęte przez powstańców zostały włączone w skład państwa polskiego.
1 lipca 1919 r. zniesiono granicę celną między Wielkopolską a Rzeczpospolitą, a miesiąc później, 1 sierpnia, sejm uchwalił ustawę o przyłączeniu do państwa polskiego ziem byłego zaboru pruskiego, które do 1922 r. podlegać miały specjalnie powołanemu Ministerstwu byłej Dzielnicy Pruskiej.
19 sierpnia zlikwidowano Naczelną Radę Ludową
28 sierpnia 1919 r. w skład Wojska Polskiego weszła Armia Wielkopolska. tworząc w Poznaniu Dowództwo Okręgu Korpusu VII.
Po 123 latach Poznańskie  stawało się integralną częścią odrodzonej Rzeczpospolitej.

DALSZE LOSY ODDZIAŁU
Podczas bitwy o Szubin w dniu 11.01.1919r. Ochotnicza Kompania Nekielska otrzymuje nazwę 4 kompanii. Nigdzie w zapisach lub wspomnieniach nie można spotkać nazwy Ochotniczej Kompanii Nekielskiej. Nazwa ta pozostała tylko w pamięci i sercach powstańców.
Ochotniczą Kompanię Nekielską nazywa się kompanią Beutlera, 2 kompanią wrzesińską lub kompanią średzką, potem 4 kompanią poznańską aby w końcu być 9 kompanią 4 Pułku Strzelców Wielkopolskich..
Zmiana nazw jak widać spowodowały zatarcie wysiłku wojennego mieszkańców Nekli i może spowodować pozbawienie ich powodu do chluby.
6 marca 1919 w Gnieźnie (wycofując natenczas oddziały z frontu) płk Oskar Brezany rozpoczął formowanie pułku Strzelców Wielkopolskich, który na początku nazywał się 2 pułkiem a od kwietnia 1919 roku nazwano za zasługi 4 pułkiem (analogia do czwartaków).  Powstał z oddziałów walczących z okolic Gniezna, Wągrowca i Wrześni, w tym z Ochotniczej Kompanii Nekielskiej.
6 czerwca 1919r. nastąpiło uroczyste mianowanie na czwarty pułk.
Ostatecznie kompania nekielska po reorganizacji znalazła się w składzie 9 kompanii trzeciego batalionu por. Maksymiliana Bartscha  4  Pułku Strzelców Wielkopolskich (d-ca Oskar Brezany), później przemianowanego (po włączeniu Wojsk Wielkopolskich w skład sił zbrojnych Polski) na 58 pułk 14 Dywizji Piechoty.
Pułk 58 za zasługi wojenne używa oprócz oznaczenia pułkowego 58 również oznaczenia 4 jako symbolu czwartaków.
Można przyjąć zatem, że Ochotnicza Kompania Nekielska jako jednostka istniała  od 7.01.1919r. do 19.02.1919r.

LISTA POWSTAŃCÓW  do wglądu w NOK i na stronie internetowej UmiG Nekla: www.nekla.pl
Upływający czas zaciera pamięć. Zdaję sobie sprawę, że w załączonej liście są luki, pominięcia nazwisk lub szczegółów.
To od nas zależy, czy pamięć o najwyższym poświęceniu pozostanie zapisana i utrwalona. Dlatego też każda drobna wskazówka, wspomnienie, życiorys powstańca jest dla mnie cenne.
Pozostaję w nadziei, że są jeszcze nie odkryte źródła historii kompanii nekielskiej.

 

Źródła:
1.Monografia Nekli S. Mazurkiewicza
2.Opracowania Zofii Matuszak
3.Wspomnienia powstańców wielkopolskich
4.W. Lewandowski Bój o Szubin
5.Dokumenty powstańcze P. Tokłowicza i własne.

"Gdybym zapomniał o nich, Ty Boże zapomnij o mnie".

Opracował:  mgr inż. Michał Pawełczyk C 2008r.

Powrót
Drukuj
Pdf
Wyraź
opinię
Filtruj komentarze
Czytaj komentarze (0)
grafika
newsletter.jpg 8d371f715e0f91bc18beb44994785ce6
Ostatnie tematy na forum:
wawa-agraf-03.jpg 23645d8266a08288a28c27d906b8c41c